piątek, 17 sierpnia 2012

Rozdział szósty :



Oczami Camili :
Kiedy przyszłam do Mai. Od samego wejścia poczułam zapachy lecz nie wiedziałam co to może być. Zadzwoniłam do drzwi w mgnieniu oka otworzyły się i ukazała się w nich Maja. Poszłyśmy do kuchni. Zobaczyłam, że to naleśniki z bitą śmietaną, malinkami i jagodami, ale zrobiła kilka bez jagód, ponieważ ich nie lubię. Kiedy już się najadłyśmy. Maja włożyła naczynia do zmywarki i pobiegłyśmy do jej pokoju. Zaczęłyśmy się malować. Maja pomalowała mi delikatnie rzęsy, powieki delikatnym niebieskim, delikatne rumieńce i usta błyszczykiem. Kiedy zobaczyłam się w lustrze mowę mi odjęło.
-Przepraszam, że tak brzydko. Powiedziała Maja
-Kochanie ! To jest najpiękniejszy makijaż jakikolwiek  widziałam. Odpowiedziałam
- Dzięki ! poczym przytuliła mnie.
-Proszę ! i pocałowałam ją w policzek.
- Camcia musimy przyśpieszyć bo już 12:55
- O kurde. Odpowiedziałam.
Zabrałam się więc do roboty umalowałam ją. Miała biało czarną sukienkę. Więc pomalowałam jej powieki na cielisty kolor z dodatkiem białego, przypudrowałam jej trochę twarz, zrobiłam leciutkie różowe rumieńce i pomalowałam usta błyszczykiem. Wyglądała olśniewająco. Kiedy podałam Mai lusterko. Stanęły jej wtedy łzy w oczach.
- Dziękuję ! Jezu Ty masz talent ! powiedziała
- Dzięki ! i dałam jej słodziutkiego buziaka w policzek
Była już 14:00,a musiałyśmy wyjść o 16:30
Więc szybko się ubrałyśmy w nasze stroje.

Oczami Mai :
Zrobiłam Camie makijaż. Mi się aż tak bardzo nie podobał, ale przyjaciółka chwaliła i mówiła, że jest ładny. Może nie doceniam siebie. Pomyślałam <haha>. Potem ona zrobiła mi makijaż. Boże jaki on był piękny. Myślałam, że się zaraz po płaczę. Ledwo zatrzymałam łzy. Potem ubrałyśmy się w nasze kreacje. Zjadłyśmy jeszcze na szybkiego po kawałku pizzy, którą zamówił mój brat <Bartek> i wypiłyśmy po szklance soku pomarańczowego. Poszłyśmy jeszcze do mojej mamy spytać się jak wyglądamy. Gdy ona nas tylko zobaczyła aż otworzyła buzię z wrażenia. Nie pokazywałyśmy wcześniej sukienek i dalszych dodatków. Bo to miała być niespodzianka.
-Dziewczynki ! Wyglądacie świetnie. Powiedziała
-Dzięki Mamo ! powiedziałam
-Dziękuję ! powiedziała Camila
Zobaczyłam na telefonie, że jest już godz 16:24
Mamo wy wychodzimy Pa !
Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy na koncert. O 17:52 byłyśmy na miejscu. Pokazałyśmy bilety i ochroniarz pokazał nam nasze miejsca. Wyszli na scenę. O mój boże. Nie piszczałam tak jak inne dziewczyny. Pierwsza piosenka która została zaśpiewana to Another World. Wtedy zobaczyłam jak Liam patrzy się na mnie i uśmiecha. Potem zobaczyłam jak Cama patrzy na Nialla, a jak on na nią. Może nasze marzenia się spełnią. Druga piosenka to More than this. Zaraz umrę oni tak ładnie ją zaśpiewali ! Trzecia to Stand Up. Wtedy właśnie Liam i Niall podeszli do nas.  Złapali nas za ręce i zaprosili na scenę. Payne tak ładnie pachniał, że zaraz zemdleję. Potem kazali nam śpiewać refren oczywiście zaśpiewaliśmy. Gdy już miałyśmy zejść ze sceny powiedzieli nam na ucho zabaczymy się później i puścili oczko. Zaśpiwali jeszcze między innymi : I wish, i want, what makes your beatiful, stole my heart i na na na. Konecrt był najlepszy na jakim kiedykolwiek byłyśmy. Potem udałyśmy się do ich pokoiku. Ustawiłyśmy się jako ostatnie w kolejce żeby dłużej z nimi pogadać.
- Cześć Laski ! powiedział Lou
-Hej ! odpowiedziałyśmy
- Jak masz na imię ? zapytał Niall. Camile
-Camila.
- A Ty jak masz na imię ? zapytał Liam Maję.
-Mają. Odpowiedział
-Słodko. Odpowiedział.
Wymieniliśmy się jeszcze numerami telefonu i poszłyśmy kiedy się już trochę oddaliłyśmy. Liam i Niall. Przybiegli.
-Nie pożegnaliśmy się ! powiedzieli.
Poczym Liam dał buziaka w policzek Mai, a Nialler Camie. Odeszli. Przez pół drogi rozmawiałyśmy zachwycone chłopakami. Aż wkońcu dotarłyśmy do domu Camili. Pierwsza poszłam ja się wykąpać. Potem ona. Poczekałam na nią. I poszłyśmy spać. 
_______________________________________
Po proszę o minimum 5 komentarzy. ;**
I jak się podoba ?
Mam pisać dalej ?

Rozdziałek Piąty :




Piąty :
Oczami Mai :
Kiedy pisałam z Antkiem to Camila pisała z Rafałem. Kiedy zobaczyłyśmy, że jesteśmy obydwie na gg. Od razu zaczęłyśmy pisać. Nie mogłyśmy się doczekać jutrzejszego dnia. Koncert miał się odbyć o godz. 18. Poszłam do kuchni wzięłam sobie ciastko i sok. Przyszłam z powrotem do pokoju . Jeszcze trochę po pisałam z moim chłopakiem i z Camilą.  Była już godzina 24:00.
Pożegnałam się z moimi rozmówcami. Byłam zmęczona, a przecież jutro musiałam wcześnie wstać. Wzięłam jeszcze prysznic i ubrałam się w piżamę.  Dopiłam jeszcze sok i położyłam się do łóżka. Przeczytałam jeszcze kilka stron czasopisma BRAVO.  I zasnęłam z gazetą  ręku. Przyszła chyba Mama nie wiem kto dokładnie tylko czułam, że ktoś wyciąga mi z rąk Bravo, zgasza światło i zamyka drzwi. Potem już zasnęłam twardym snem i nic już nie słyszałam.

Oczami Camili :
Pisałam z moimi naj. W końcu Maja pożegnała się ze mną i poszła spać wiedziałam, że jutrzejszy dzień zapowiada się interesująco, ale zarazem trzeba mieć bardzo dużo sił na niego.  Poszłam wziąć gorącą kąpiel. Wyszłam z łazienki już ubrana w piżamkę. Taką w misie była bardzo sweet. Maja kupiła mi na gwiazdkę.  Poszłam jeszcze do jadalni wzięłam nalałam sobie herbaty i wzięłam sobie lizaka (chupa chups) Poszłam do swojego pokoju. Położyłam się i zaczęłam rozmyślać jak to jutro będzie czy spodobam się Naillerkowi. Nie że zdradzam myślami Rafała, a Maja, Antka, ale po prostu coraz gorzej zaczęło nam sie układać przez to, że polubiłysmy ONE DIRECTION. Oni nie mają prawa nam dyktować kogo mamy lubić, a kogo nie. Częste kłótnie o tych chłopaków których najbardziej lubimy z 1D (Liam, Niall). Częste zazdrości o nich przecież nie ma o kogo być zazdrosnym. Jak my nigdy napewno przyjaciółmi nie zostaniemy, a co dopiero parą. Wiadomo chciałam z nim być, ale nie oczekiwałam od niego nie wiadomo czego. Po prostu może przyjaźń, a potem coś więcej ?!
Bardzo chciałam być szczęśliwa, a od roku kiedy polubiłam 1D aż trzem chłopakom dałam kosza. Bardzo chciałam żebym ja była z Niallem miał takie sweet oczka i włoski blond, a Maja żeby była z Liamem miał takie słodziusie loczki i piękne oczka i wogóle był taki romantyczny. Jeszcze ustawiłam sobie budzik na 09:00 i  wkońcu poszłam spać.

Oczami Mai :
Wstałam ok godz 09:25. Poszłam się ubrać w : Miętową bokserkę, koralowe spodnie, niebiesko białe pumy. Zrobiłam jeszcze delikatny makijaż i spięłam włosy w koczka. Usmarzyłam na śniadanie naleśniki. Podałam je z bitą śmietaną, malinami i jagodami, ale tych z jagódkami było mało bo Camilka nie lubi tych owoców. Nalałam jeszcze bananowego soku do dzbanka.  Była już 10:15. Po chwili rozległ się dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko otworzyć to była Camila. Zaczęłyśmy jeść śniadanie.
- Pyszne naleśniki ! Moja kuchareczko ! powiedziała Cama
- Ah ! Dziękuję ! odpowiedziałam i dałam jej buziaka w policzek.
Kiedy zjadłyśmy włożyłyśmy naczynia do zmywarki i poszłyśmy do mnie do pokoju. Była już 11:30. Zaczęłyśmy się malować.
______________________________________
Następny rozdział jeszcze dzisiaj ; ]

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Czwarty :


Czwarty :
Oczami Maji :
Rano pierwsza otworzyłam oczy. Nie wstawałam żeby nie obudzić Camili. Kurczę nie mogę w to uwierzyć 1D w Polsce. 2 dni temu powiedziałabym z Camą że gdyby ktoś powiedział nam, że One Direction będzie w Polsce wyśmiałybyśmy go, a teraz takie coś. W sumie to dobrze bo zawsze o tym marzyłyśmy. Musimy dzisiaj kupić bilety na ich koncert bo nam wykupią i dopiero będzie. Rozmyślając tak nawet nie słyszałam jak Camcia się budzi. Po chwili powiedziałam
-Dzień dobry Kochanie !
- Hejka ! powiedziała
- Na co masz ochotę ? Bo musimy zrobić śniadanie. Zapytał i oznajmiłam
- Hmm… Wiesz co może naleśniki z jabłkiem ?
- Świetny pomyśł.
Zeszłyśmy na dół. Podzieliłyśmy się pracą. Cama obierała jabłka i smażyła, a ja zajmowałam się ciastem na naleśniki.


Oczami Camili :
Kiedy się obudziłam zobaczyłam, żę Majcia już nie śpi. Widziałam że nad czymś rozmyśla i nawet już wiedziałam nad czym i o czym. Też zaczęłam myśleć jak to będzie kiedy zobacze swojego słodziutkiego blondynka. Nie wiem czy będę piszczeć na ich widok jak inne ich fanki. Może lepiej nie bo oni takich nie lubią, a szczególnie nie lubi tego Lou bo traci słuch w prawym uchu,a nie powiem Lou też lubiłam.  Potem zdecydowałyśmy się zjeść na śniadanko naleśniki. Bardzo mi się ten pomysł podobał, ponieważ sama go wymyśliłam ; ). Kiedy podzieliłyśmy się rolami. Mi przypadło obieranie jabłek, a potem smażenie je na patelni. Gdy już się najadłyśmy.        Poszłyśmy wziąć prysznic. Ubrałyśmy się. Zamknęłyśmy dom i poszłyśmy do Parku Kasprowicza kupić bilety bo tam właśnie miał odbyć się koncert. Okazało się, że zostały 2 ostatnie miejsca. Miejsca dla V.I.P. Dla nas to i nawet lepiej bo to pierwszy rząd. Dopiero później okazało się jeszcze, że po koncercie Ci którzy siedzą na miejscach vipowskich idą po autografy, płyty. Do One Direction i jeszcze można z nimi porozmawiać wtedy. Jak to usłyszałyśmy mało, że nie popłakałyśmy się ze szczęścia.



Oczami Maji :
Po pysznym śniadanku. Ogarnęłyśmy się i poszłyśmy kupić bilety.Kupiłyśmy dwa ostatnie bilety jak się okazało dla V.I.P to nas tak nie ucieszyło jak to, że po koncercie mamy się spotkać z samymi chłopakami z 1D. Miejsca dla Vipów są w pierwszym rzędzie. Czyli z bliska będziemy mogły popatrzeć na naszych przystojniaków. Ja na Liama, a Camcia na Nialla. Już nie mogłyśmy się doczekać jutrzejszego dnia. Po chwili uświadomiłyśmy sobie, że przecież nie mamy się w co ubrać. Raz dwa pobiegłyśmy do Croppa lecz tam nic nie znalazłyśmy więc pobiegłyśmy do H&M. Tam wybrałyśmy sobie sukienki. Jeszcze pobiegłyśmy szybko do Daichmanna. Ja kupiłam sobie czarno kremową sukienkę z dużą kokardką na biuście, czarne wysokie szpile, czarna marynarkę i kremową torebkę. Natomiast Camila kupiła niebiesko czarną sukienkę z dużą czarną kokardą na biuście, miętowe szpilki, czarną marynarkę i miętową torebkę. Byłyśmy zadowolone z zakupów więc zatrzymałyśmy się w KFC. Zamówiłyśmy zestaw b-smart. Ja wzięłam z twisterem, a Cama wzięła z longerem. Po zjedzeniu wyszłyśmy, a tu już było ciemno w sumie się nie dziwie była już 22. Odprowwadziłam Camile do domu i poszłam do siebie. Bo  umówiłam się z Antkiem na 23 na gadu gadu, a Camila z Rafałem, a teraz spadam idę po pisać z Ukochanym.


Oczami Camili :
Dzień super spędzony z tą naj. Po buszowałyśmy trochę po sklepach za jakimiś ciuchami na jutrzejszy koncert. W końcu znalazłyśmy coś odpowiedniego dla siebie. Potem zaszłyśmy do KFC. Najadłam się jak głupia. Później ledwo co chodziłam. Już nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia. Nie mogę się pochwalić Rafałowi, ponieważ on ich nie znosi, a teraz spadam idę po pisać z moim Ukochanym.

---------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę o komentarze ; ]




sobota, 11 sierpnia 2012

Trzeci :


Rozdział trzeci :
Weszłyśmy do mnie ściągnęłyśmy buty wzięłyśmy paczke chipsów i pepsi. Poszłyśmy na góre do mojego pokoju i zaczęłyśmy wymyślać co byśmy mogły porobić.
-Wiem. Wrzasnęła Camila
-Dawaj ! Co tam ciekawego wymysliłaś ? zapytałam
Będziemy się przebierać i robić zdjęcia. Poszłyśmy do pokoju mojej mamy a tak właściwie to moich rodziców przecież tata też tam spał tylko tyle, że to nie w jego ciuchy miałyśmy się przebierać. Zaczęłyśmy wybierać ciuchy. Camila ubrała się w czarną w białe kropki sukienke i białe szpilki. Założyła jeszcze bransoletke i okulary w kształcie serc,a le śmiesznie wyglądała. Pstryknęłam jej kilka zdjątek.Ona wtedy odrzekła
-Droga Maju teraz czas na Ciebie. Powiedziała to tak poważnie, że obie wybuchnełyśmy śmiechem. Leżałyśmy tak 2 min. Kiedy przerwał nam telefon. Dzwonił Antek. Odebrałam ze śmiechem w głosie.
-Halo.
- No cześć słońce. Odpowiedział
- Co ciekawego robicie ? spytał
- A no wiesz takie tam babskie sprawy. Odpowiedziałam
- A Ty ?
- Gramy na xboxie zresztą co ja Ci będę mówił takie tam Męskie sprawy. Odpowiedział ze złośliwym tonem w głosie.
- Wiesz co Kochanie musze kończyć. Oznajmiłam
- Ok. Już tęsknie. Pożegnał się po czym rozłączył.
Ja z Camą dalej kontynuowałam naszą zabawe. Ubrałam się tak : w fioletową za dużą bluzkę, długą brązową spódnice i okulary w kształcie gwiazdek. Leżałyśmy i śmiałyśmy się. Aż nas brzuchy bolały. Zdecydowałyśmy, że zrobimy na kolacje frytki. Kiedy spojrzałyśmy na zegarek była już 23. Powiedziałam Camie że nie idzie do domu bo tej porze nigdzie jej nie wypuszczę. Zjadłyśmy i poszłam wziąć prysznic, a po mnie Camila. Pożyczyłam jej jakąś swoją piżamkę i położyłyśmy się do łóżka. Wzięłyśmy laptopa i p;o serfowałyśmy po necie. Nagle pewien napis przykuł naszą uwagę. ONE DIRECTION w Polsce ! Zaczęłyśmy się szczypać, a później skakać po łóżku i krzyczeć. Przecież to niemożliwe. Potem położyłyśmy się i zmęczone tym strasznie długim, ale za to zajebistym dniem. ZASNĘŁYŚMY.
_________________________________________
Nie wiem mam dalej pisać ?
Chyba nikt nie czyta ;(

sobota, 4 sierpnia 2012

Rozdział drugi :

Drugi :

Obudziłam się i zobaczyłam jak mój ukochany słodko śpi wtulony we mnie. Wstałam delikatnie  ściągając jego rękę z moich bioder. Zrobiłam jeszcze kilka fotek i wrzuciłam na fb. Poszłam na dół przeprosić mame za moje wczorajsze zachowanie. Na szczęście nie była na mnie zła . Zrobiłyśmy wspólnie obiad przy tym wygłupiając się . Pobiegłam do swojego pokoju zobaczyć czy Antoś jeszcze śpi. Okazało się, żę jeszcze spał. Nie chciałam go budzić. Przykryłam go kocem i usiadłam koło niego.
-Kocham Cię ! Nie mogę bez Ciebie żyć.powiedziałam
Jednak on to wszystko słyszał.
-Ja Ciebie też kocham.powiedział poczym pocałował mnie w policzek.
Zeszlismy na dół i zjedliśmy obiad. Antek mówił, że placki były przepyszne, ale tak naprawdę wiedziałam że chce się podlizać. Wsadziłam naczynia do zmywarkii zaproponowałam
-A może byśmy poszli do kina ?
-Jasne. Tylko skocze do domu sie przebrać. odpowiedział
-Ok. To ja zadzwonie po Camile i Rafała. oznajmiłam
-To do zobaczenia o 17. pożegnał się.
Zadzwoniłam po Camile. Zgodziła się pójść do kina. Chwile jeszce rozmawiałyśmy.To do zobaczenia. Paaa.powiedziała
-Paa. Do 17
Wszyscy spotkaliśmy się pod budynkiem Galaxy i weszliśmy do kina. Wybraliśmy film step up 4. Ja z Camą wzięłyśmy popcorn karmelowy, a chłopcy solony. Film podobał się wszystkim,a w szczególności mi i Camci.Potem poszliśmy na lody. Po wyjściu z centra handlowego zaciągnęłm Camile do siebie, a nasi męźczyźni poszli do Rafała pograć na xboxie
___________________________________________-
Wiem, że krótki, ale to tylko tak na próbe zobaczyć czy ktoś czyta mojego bloga, ale raczej nie ;(
Proszę chociaż o jeden komentarz.

Rozdział pierwszy :

Pierwszy :
Ostatni dzwonek, ostatni raz w tej szkole. Matura zdana ! Po wyjściu z tego przeklętego budynku ze świadectwami w ręku. Maja zaproponowała wypad dla relaksu na lody. 
-Świetny pomysł.odpowiedziała Camile
Zjadłyśmy lody i wyszłyśmy. Maja odprowadziła przyjaciółkę do domu, a potem poszła do swojego. Musiałam sprawdzić która godzina bo w pewnym momencie rzucił mi się w oczy pewien sms. ,, Dziękuje taka z Ciebie koleżanka nawet się nie pożegnałaś''. Wtedy normalnie aż się nogi pode mną ugięły. Na śmierć zapomniałam się pożegnać z Oliwią. To taka koleżanka jeszcze za czasów przedszkola. Wyprowadzała się właśnie do Londynu. Umówiłam się z nią pod szkołą ona czekała, a ja sobie lody zajadałam. Głupio wyszło. Wbiegłam na chwilę do domu. Mama obsypywała mnie pytaniami. I jak ? Pożegnałaś się ze wszystkimi ? Nie miałam z nią ochoty wtedy rozmawiać. Nie miałam czasu. Ściągnęłam szybko sukienkę i założyłam szare spodenki granatową bokserkę i czarne conversy. Wybiegłam z domu jak burza. Mama nawet chyba się nie zorientowała jak wyszłam. Ile sił w nogach biegłam na lotnisko jeszcze chwile przed wstąpiłam do sklepu i kupiłam Oliwi dużą czekoladę i skarbonkę z napisem ,, uszy do góry'' Zapłaciłam i wybiegłam.  Jeszcze jeden zakręt i będę na miejscu. Kiedy wbiegłam na lotnisko. Było tyle ludzi, że nawet schylić się nie było można, ale jakoś się przecisnęłam i zaczęłam oglądać się dookoła siebie nie widziałam jej. Usiadłam smutna na ławce i zaczęłam płakać. Wszystkich zawodzę mówiłam do siebie w myślach. Nagle ktoś złapał mnie za ramie i spytał
-Co Ty tu robisz i dlaczego płaczesz ?
- Oliwia ! Jak ja się cieszę. Przyszłam się z Tb pożegnać po tym jak Cię wystawiłam, ale myślałam, że się spóźniłam i zrobiło mi się smutno. Gniewasz się ? zapytałam
- Nie, nie gniewam się cieszę się że tu przyszłam dla mnie. Chodź no przytul się. odpowiedziała
Jeszcze wręczyłam jej prezent chwilę pogadałyśmy. Obiecałyśmy sobie, że będziemy pisać do siebie. Jeszcze trochę po przytulałyśmy się i popłakałyśmy i nadszedł czas rozłąki.
-Pa ! Nigdy Cię nie zapomnę. powiedziałam
-Pa ! Ja Ciebie też. Przyjedź do mnie kiedyś. odpowiedziała i odwróciła się i pobiegła.
Wróciłam do domu. Mama spała więc nie chciałam jej budzić. Poszłam do siebie do pokoju i zadzwoniłam do Antka. Po chwili oczekiwania usłyszałam jego ciepły i słodki głos.
-Cześć Maju ! powiedział
-Hej Kochanie ! odpowiedziałam
-Mógłbyś do mnie przyjść ? spytałam
-Ok. Za 20 min będę u Ciebie. odpowiedział
-Dobrze. To do zobaczenia. powiedziałam
-Pa ! Kochanie ! poczym rozłączył się
Czekałam na niego i czekałam minuta wydawała się godziną z tej afery, emocji. 
ZASNĘŁAM ! Ze zmęczenia.
___________________________________--
Podoba się ? ;*


Bohaterowie :

Bohaterowie :

 
Maja ma 19 lat. Mieży 175 cm. Długie brązowe i lekko kręcone włosy. Zielone oczy. Szerokie malinowe usta. Sympatyczna i z poczuciem humoru. Jej pasją jest gra w siatkówkę. Chce zostać zawodową siatkarką. Przyjaźni się z Camile. Kocha 1D, a najbardziej Liama <33



Camile ma 19 lat. Mieży 165 cm. Włosy w kolorze ciemnego blondu i średniej długości. Oczy koloru bursztynowego. Szerokie usta. Miła, uprzejma i z poczuciem humoru. Bardzo lubi fotografować. W przyszłości chciałaby zostać profesionalnym fotografem. Jest pół Polką pół Angielką. Przyjaźni się z Mają. Kocha 1D, a najbardziej Nialla <33

Rafał ma 20 lat. Ma krótkie blond włosy. Chłopak Camile. Nie lubi 1D. Uważa, że to plastiki. Przyjaźni się z Antkiem.



Antek ma 20 lat. Chłopak Mai. Nie przepada za 1D. Tak jak Rafał. Przyjaźni się z Rafałem. Jego pasją jest gra w piłkę nożną.

No i oczywiście 1D : Liam, Niall, Louis, Harry i Zayn ich nie muszę wam przedstawiać.
__________________________
Tu z dedykacją Dla Kamili. ;**
Kocham <3